W body wklejamy

Stopnie polerowania. Różnice między polerowaniem jedno a trzystopniowym

Poszczególne modele samochodów są atrakcyjne dla swoich potencjalnych użytkowników z różnych powodów. Fani motoryzacji fascynują się ich osiągami oraz nowoczesnymi rozwiązaniami technicznymi, osoby ceniące funkcje użytkowe zwracają uwagę na kwestie związane z ilością miejsca, wyposażeniem w schowki lub rozmaite praktyczne rozwiązania. Ci, którzy cenią bezpieczeństwo, bacznie śledzą wyniki testów zderzeniowych oraz zapoznają się z możliwościami systemów wspomagających kierowcę. Mimo tak różnego podejścia do kwestii, tego, co jest w aucie najważniejsze, większość użytkowników nie pozostaje w równym stopniu obojętna na ich wygląd. Wprawdzie istnieją duże rozbieżności w opiniach co do tego, jaka sylwetka auta będzie prezentowała się najkorzystniej, czy który z kolorów najpełniej podkreśli jej charakter, jednak ciężko spotkać kogoś, kto za jedną z najważniejszych cech znakomicie wyglądającego samochodu nie uzna pojazdu z nieskazitelnym lakierem, niezależnie od tego, czy będzie miał on wspaniały wysoki połysk, czy też jego cechą wyróżniającą okaże się głęboki matowy kolor. Tak duża zgodność sprawia, że korzystanie z usług polerowania i renowacji lakieru, wykonywania zabiegów poprawiających jego stan i przedłużających żywotność jest bardzo popularne. W ofercie firm oferujących usługi autodetailingu znajdują się jednak różne stopnie polerowania, co sprawia, że klienci nie zawsze wiedzą, na co powinni się zdecydować. Przyjrzyjmy się bliżej różnicom między polerowaniem jedno- a trzystopniowym, sprawdźmy, jakie przynoszą efekty i kiedy warto się na nie zdecydować.

Zużywanie się lakieru samochodowego a jego struktura

Każde auto z czasem traci nieco ze swojego atrakcyjnego wyglądu, jakim mogło się poszczycić, wyjeżdżając za bramę salonu dealerskiego. W trakcie eksploatacji samochodu jego powłoka lakiernicza tak jak inne elementy pojazdu ulega stopniowemu zużyciu. Na lakierze pojawiają się ślady odprysków po uderzeniach kamieni, zarysowania po nierozważnym skorzystaniu z myjni automatycznej, czy pozostałości mas bitumicznych używanych do remontów i budowy dróg. Na karoserii mogą też znaleźć się rysy po szkodach parkingowych, otarciach o słupki czy inne pojazdy, a także powstałych w efekcie zahaczenia o pojazd metalowym fragmentem odzieży lub wkładanym do pojazdu pakunkiem. Powierzchnia lakieru może ucierpieć od ptasich odchodów, resztek opadających na karoserię, liści, gałązek i igieł czy rozkładającej się materii organicznej. Na aucie często widać pozostałości rozbijających się o maskę czy atrapę chłodnicy owadów. Nierzadko nie brakuje też śladów po pazurach dziko żyjących kotów, wiewiórek, kun czy ptaków spacerujących po karoserii.

Lakier może więc być uszkadzany zarówno mechanicznie, jak i za sprawą różnych substancji chemicznych. Groźne są dla niego nie tylko materiały organiczne powodujące mętnienie i przebarwienia, ale także używane w aucie ciecze eksploatacyjne. Lakierowi może zaszkodzić zachlapanie olejem lub benzyną, płynem chłodniczym lub hamulcowym, a nawet kiepskiej jakości płynem do spryskiwacza. Problemem bywają także pyły osadzające się na aucie, które nierzadko zawierają agresywne chemicznie substancje. Szczególnie groźne są też wżerające się w lakier drobiny ze ścieranych klocków hamulcowych i tarcz.

Większość zniszczeń powodowanych przez tego rodzaju czynniki może być skutecznie wyeliminowana ze względu na to, jaka jest struktura lakieru, którym pokrywa się nowoczesne auta. Zanim auto zyska swój ostateczny wygląd, na blachy karoserii nanoszone są kolejne warstwy zabezpieczające. Blacha stalowa, z której wykonana jest większość elementów karoserii, będzie zabezpieczana cienką powłoką cynku, która ma zmniejszać ryzyko korozji. Na niej układana jest warstwa fosforanowa, będąca dodatkową barierą przed przenikaniem do blachy atomów tlenu. Następnie na blachy karoserii natryskuje się grunt kataforetyczny, którego zadaniem jest zwiększenie adhezji. Kolejną powłoką jest podkład, a po nim lakier bazowy. Powłoką zewnętrzną całości jest warstwa lakieru bezbarwnego, która zabezpiecza blachy i jest odpowiedzialna za ostateczny wygląd.

Dzieje się tak dlatego, że lakier bezbarwny przepuszcza promienie słoneczne do warstwy lakieru bazowego i powoduje, że odbijają się one od jego powierzchni, tworząc charakterystyczny połysk, często dając nawet efekt lustra. Jeśli jednak lakier bezbarwny będzie uszkodzony przez znajdujące się na nim rysy, światło będzie ulegać częściowemu rozproszeniu, a co więcej, powierzchnia rys może stać się dobrze widoczna, tworząc charakterystyczne kółka i linie.

Jak przebiega czyszczenie lakieru przed jego polerowaniem?

Uszkodzenia lakieru mogą zostać dość łatwo usunięte. By powłoka lakieru bezbarwnego znowu mogła idealnie odbijać światło, konieczne będzie przywrócenie jej dawnej gładkości. Ponieważ nie jest możliwe skuteczne wypełnienie powstałych rys czy odprysków za pomocą innej przezroczystej substancji, jedynym wyjściem będzie zeszlifowanie warstwy lakieru tak, by znacznie zredukować ich ilość. W zależności od tego, jak głębokie są rysy, grubość usuniętej powłoki będzie większa lub mniejsza, jest to jednak w pełni bezpieczne, bo powłoka z lakieru bezbarwnego jest stosunkowo gruba w porównaniu do pozostałych nakładanych na metal warstw.

Renowację lub odświeżanie lakieru – w zależności od skali koniecznej ingerencji wykonuje się najczęściej w ramach tzw. autodetailingu. Jest to proces wieloetapowy, podczas którego lakier jest dokładnie czyszczony i polerowany tak, by osiągnął maksymalną gładkość. Pierwszym etapem jest na ogół bardzo staranne mycie pojazdu. Jest ono wykonywane ręcznie, w taki sposób, by pozbywać się kurzu i zanieczyszczeń nie narażając lakieru na dalsze uszkodzenia. W trakcie mycia ręcznego stosuje się dokładne i częste spłukiwanie. Do uzyskania najlepszych efektów wykorzystywane są dopasowywane do rodzaju lakieru i typu zabrudzeń kosmetyki samochodowe, a także specjalne myjki i rękawice, dzięki czemu unika się rozmazywania zanieczyszczeń oraz zapobiega tworzeniu się plam i zacieków podczas wysychania.

Po myciu przeprowadzane są zabiegi związane z tzw. dekontaminacją, czyli pozbyciem się wszelkich ciał obcych, jakie mogą znajdować się na lakierze. Usuwane są plamy ze smoły, asfaltu czy płynu hamulcowego. Podczas wykonywania tzw. glinkowania, a więc użycia specjalnej glinki zawierającej niewielki dodatek substancji ściernych rozprowadzanej za pomocą nadającego poślizg mleczka z karoserii znikają „wżarte” w lakier bezbarwny zabrudzenia, m.in. drobiny pyłu z klocków i tarcz hamulcowych czy pozostałości po ptasich odchodach. Po doczyszczeniu wszystkich widocznych i niewidocznych zabrudzeń lakier może być poddany dokładnym oględzinom w celu ustalenia, jakie zabiegi związane z polerowaniem będą potrzebne, by lakier bezbarwny odzyskał dawną gładkość. Możliwe jest wykonanie polerowania jedno-, dwu- albo trzystopniowego, w zależności od tego, w jakim stanie jest powłoka lakiernicza i jaka jest jej grubość.

Co oznaczają różne stopnie polerowania?

Polerowanie lakieru bezbarwnego jest prowadzone przy użyciu specjalnych past polerskich, które zawierają w sobie tzw. ścierniwo, czyli drobinki bardzo twardego materiału. Ich zadaniem jest zbieranie bardzo cienkiej warstwy lakieru tak, by grubość powłoki obniżyła się na tyle, aby występujące w niej rysy nie miały większego wpływu na sposób, w jaki załamuje się światło. W zależności od tego, czy zarysowanie są głębsze, czy też płytsze używa się ścierniwa o różnej gradacji, wybierając pastę przeznaczoną do określonego rodzaju rys. Jeśli granulacja drobin, a zatem ich rozmiary będą większe, a krawędzie bardziej ostre pasta będzie działała bardziej agresywnie, a kiedy mniejsze – łagodniej. Poza rodzajem użytej pasty znaczenie ma też rodzaj materiału, z jakiego wykonane będą używane pady. Jeśli będzie to np. futro polerskie albo twardsza gąbka czy filc polerski usunięta zostanie większa  ilość materiału. Równie duże znaczenie ma siła, z jaką polerka jest dociskana do czyszczonej powierzchni oraz szybkość, z którą się obraca. Dobór właściwych parametrów i poszczególnych materiałów wymaga więc sporego doświadczenia i dużego zasobu wiedzy.

Przy polerowaniu lakieru obowiązują te same zasady, co przy każdej obróbce ściernej. Do usuwania głębokich nierówności używa się ścierniwa o niskiej gradacji, a zatem o dużych rozmiarach cząsteczek, ponieważ znacznie przyspiesza to pracę. Po wstępnym wyrównaniu powierzchni użyty musi być materiał ścierny o mniejszym uziarnieniu, który pozwoli na wygładzenie efektów działania bardziej agresywnego materiału i przywrócenie powierzchni bardziej jednorodnej struktury. Końcowym etapem jest ostateczne gładzenie powierzchni wykonywane najdrobniejszym ścierniwem, co daje możliwość zbierania niezwykle cienkiej warstwy. Dobór różnych rodzajów materiału ściernego – w tym przypadku rozmaitych past polerskich i padów wynika nie tylko z chęci przyspieszenia tempa pracy, ale także z optymalizowania wydzielania ciepła podczas polerowania. Choć teoretycznie taki sam efekt można uzyskać drobniejszym materiałem, ale używanym dłużej, to wiąże się to z większym nagrzewaniem się powierzchni.

W przypadku polerowania lakieru ilość koniecznych etapów dobiera się do stanu, w jakim znajduje się lakier. Jeśli powłoka ma niewiele drobnych zarysowań, wykonuje się polerowanie jednostopniowe, używając pasty o najwyższej gradacji, a zatem najniższej ścieralności. Tzw. polerowanie nabłyszczające stosuje się wówczas, gdy w grę wchodzi konserwacja lakieru na stosunkowo nowym aucie, kiedy zarysowania widać jedynie pod światło. W przypadku, gdy lakier jest bardziej matowy, a na jego powierzchni można zauważyć drobne ryski czy wżery konieczne będzie polerowanie dwustopniowe obejmujące użycie pasty o średnim i drobnym uziarnieniu – średnio i lekko ściernej. W sytuacji, gdy lakier jest już bardzo zużyty i znajduje się na nim wiele rys, konieczna będzie jego pełna renowacja, czyli polerowanie trójstopniowe. W takim przypadku wykorzystane będą aż trzy różne rodzaje past.

Wróć na bloga

Masz ochotę odnieść się do artykułu?


Dodaj komentarz

4 + 18 =